Był taki okres, że Elektryczne Gitary gościły w moim domu
i uchu regularnie. Dzieciaki uwielbiały ten zespół. Znały cały repertuar, a mój
nieźle grający na gitarze bratanek włączył niektóre z ich utworów do swoich występów. Towarzyszyły więc nam w czasie spotkań przy ognisku i w wakacje
spędzane na żaglach.
