Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystanek Choszczówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przystanek Choszczówka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2020

PRZYSTANEK CHOSZCZÓWKA ZAPRASZA

 


Festiwal w Opolu. Publiczność przerzedzona. Wiadomo. Podryguje jak zawsze. Podśpiewuje. Maseczki co niektórym niebezpiecznie zsuwają się coraz niżej i niżej. Przyciąganie ziemskie plus podrygiwanie – niebezpieczna para. Nos wydostaje się na wolność jako pierwszy. 

Ale to i tak pełna subordynacja wobec zaleceń Sanepidu i Ministerstwa Zdrowia w porównaniu ze swobodą, ba, z beztroską, którą można było dostrzec w czasie Nocy Kabaretowej w kieleckiej Kadzielni.

Biorąc to, co wyżej, pod uwagę, muszę przyznać, że przed organizatorami wszelakich koncertów stoją nie lada wyzwania. Również przed organizatorami Przystanku Choszczówka. W najbliższy czwartek nastąpi swoista reaktywacja tej Sceny. Trudna, bo czasy trudne. Zasady są jasne. W trakcie koncertu w Dzikim Zakątku obowiązują maseczki i zachowanie dystansu, z wyłączeniem, rzecz jasna, dystansu wobec muzyki. 

Wierzę, że to się uda, bo publiczność nasz Przystanek ma przecież wspaniałą. 

 

niedziela, 15 grudnia 2019

TEATRALNA ODSŁONA SCENY PRZYSTANKU CHOSZCZÓWKA




Sama jestem belfrem, więc nic co belfrowskie nie jest mi obce. Dlatego na „Belfra” – monodram oparty na sztuce belgijskiego dramaturga Jeana Pierre’a Dopagne’a, rocznik 1952, wybrałam się mocno zaciekawiona, co też innego, wykraczającego poza moje doświadczenia, usłyszę. Tym bardziej, że w rolę tytułowego bohatera miał się wcielić Wojciech Pszoniak.

poniedziałek, 18 listopada 2019

TAKIE SOBIE KONCERTOWE I POKONCERTOWE ROZWAŻANIA



W trakcie ostatniego Przystanku, a goście wysiedli na nim nie byle jacy, bo: Ed Cherry - gitara, Arek Skolik - perkusja, Maciej Kitajewski - kontrabas i Paweł Palcowski - trąbka, niewiele widziałam. Siedzialam bowiem w tylnych rzędach, za plecami wysokich sąsiadów. Za to bardzo dobrze wszystko słyszałam. Nagłośnienie było bowiem znakomite.

piątek, 10 maja 2019

Kuba Sienkiewicz Duo



Był taki okres, że Elektryczne Gitary gościły w moim domu i uchu regularnie. Dzieciaki uwielbiały ten zespół. Znały cały repertuar, a mój nieźle grający na gitarze bratanek włączył niektóre z ich utworów do swoich występów. Towarzyszyły więc nam w czasie spotkań przy ognisku i w wakacje spędzane na żaglach.

piątek, 29 marca 2019

czwartek, 24 stycznia 2019

PRZETRWAĆ ZIMĘ


Nudno. Po bujnej w wydarzenia jesieni, zimą powiało na Choszczówce nudą. Koncertów w Dzikim Zakątku póki co nie ma. Pewnie dopiero wiosną ktoś wysiądzie na Przystanku Choszczówka. Na słupie ogłoszeniowym przy Piwoniowej smętnie powiewają resztki plakatów. W karmnikach z książkami pustawo. I chyba słusznie. Książki nie lubią wilgoci.

piątek, 16 listopada 2018

PO KONCERCIE ADAMA MAKOWICZA



Kolejny Przystanek za nami. Chciałoby się rzec: „A szkoda”, jako że czekanie na koncert Adama Makowicza samo w sobie było ogromną przyjemnością, jeszcze większą przyjemnością był sam koncert, ale kiedy kurtyna opadła (przenośnia poetycka, bo Przystanek kurtyny się nie dorobił. Może i dobrze?), zrobiło się smutno, pozostał żal, że to wszystko już za nami. Na pociechę zostały płyty i książka – wywiad z Mistrzem.*

czwartek, 11 października 2018

LATIN JAZZ NA PRZYSTANKU



Trudno uwierzyć, ale to był już 20 koncert na Scenie Przystanku Choszczówka.  Nie wiem natomiast, po raz który na tej Scenie zakrólował jazz, i za bardzo liczyć mi się tego nie chce*, ale jedno jest pewne - jazz zakrólował.

czwartek, 26 kwietnia 2018

Cóż począć w ten wieczór wiosenny?


Przystanek Choszczówka, jak dotąd niezawodny, po raz pierwszy zaskoczył nas odwołaniem koncertu. Pociąg muzyczny, który miał się zatrzymać na Choszczówce (uwaga: granica strefy biletowej) w czwartek, 26 kwietnia, o godz. 20.00, został odwołany z powodu awarii. Przyjedzie z opóźnieniem, w październiku. Dzisiaj „koncierta nie budiet”.  

piątek, 23 lutego 2018

Ja lubię cię, moja ty Sceno



Czwartkowe spotkanie na Przystanku Choszczówka za nami. Tłum dostojnych wielbicieli jazzu wypełnił szczelnie Dziki Zakątek. Popłynęły szlachetne trunki, z herbacianymi naparami na czele rankingu popularności. W końcu grypa, jak wieść medyczna niesie, atakuje.

Zebranych dość szybko, jak na przystankowe rytuały, wpuszczono na salę. Cel tego zabiegu był szlachetny, choć instrumentalny. O nagrzanie sali koncertowej chodziło, bo wyjątkowo zimna, jak na luty przystało, była ci ona*. Cel zrealizowano mniej więcej w połowie pierwszej części koncertu. W moim odczuciu, dość odosobnionym, bo większość zebranych była nieufna i do samiutkiego końca w wierzchnich okryciach pozostała.

Rozpoczęcie sezonu oceniam jako udane. W przeciwieństwie do odczuć z temperaturą związanych, to odczucie, sądząc po komentarzach, oklaskach i skupieniu publiczności, było powszechne. Na Scenie Przystanku zagościli: Agnieszka Wilczyńska oraz Trio Andrzeja Jagodzińskiego.  Trio powstało w 1993 roku i w skład jego, oprócz Andrzeja Jagodzińskiego, wchodzą Adam Cegielski, kontrabasista i Czesław Bartkowski, perkusista jazzowy. Obaj intensywnie koncertujący i współpracujący z najwybitniejszymi muzykami.

wtorek, 12 grudnia 2017

MŁODE TALENTY

Na Przystanku Choszczówka od trzech lat, wysiadają wspaniali artyści, z potężnym dorobkiem, tzw. twórcy zapoznani. I chwała organizatorom za to. Ale tym razem, czyli na grudniowym koncercie, zdarzyło się coś jeszcze. I to coś naprawdę wartościowego, czyli występ pięknych dwudziestoletnich, a może jeszcze nastoletnich artystów, Kaliny Małczyńskiej i Jędrka Czerwonogrodzkiego. 

Nie musieli na Przystanku wysiadać, nie przyjechali z daleka. Nasi ci oni, z Choszczówki. Zaśpiewali trzy utwory i z miejsca uwiedli słuchaczy. To był dobry występ i udany debiut na Scenie Przystanku. Zachwycił i wzruszył. Mnie szczególnie podobały się wykonania solowe.

I, żeby nie było, że to patriotyzm lokalny zadecydował, klaskali nie tylko mieszkańcy Choszczówki i nie tylko oni komplementowali młodych wykonawców.


Reasumując, świetny to był pomysł, wart kontynuacji. Supporty mogłyby stać się stałym elementem koncertów w Dzikim Zakątku. Niech komputer losuje kolejnych wykonawców, równie trafnie jak tym razem.