Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dworzec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dworzec. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 marca 2018

Czy ten pies był szczepiony?



Siedzę na dworcowej ławeczce i czekam na pociąg. Trochę zimno. Trochę nudno. Na szczęście coś zaczyna się dziać.  Obok mnie siada nieznajoma pani z nieznajomym panem. Zrobiło się, co prawda, ciasnawo, ale za to ciekawie. Nieznajomi toczą rozmowę. Okazuje się, że pies pogryzł siedzącą obok mnie panią. Jakiś czas temu. To był obcy pies.
Pies był na spacerze. Nieznajoma pani też spacerowała. Nie dowiedziałam się, dlaczego pies ją pogryzł. Nieznajoma pani tego nie powiedziała. Nic psu nie zrobiła, a on dotkliwie ją pogryzł - twierdziła. Teraz pani nie wie, jak zdobyć informację, czy pies był szczepiony. Wezwana Straż Miejska stwierdziła, że to nie jej sprawa. To sprawa tej pani. To ona, jak jej na tym zależy, powinna przeprowadzić stosowne śledztwo. Oni, nawet jeśli znają właścicieli psa, nie mają takiego obowiązku. Nieznajoma pani ma problem, bo właściciele psa odmawiają współpracy, a ona jest nieco słabego zdrowia. Ma problemy z odpornością i niepotrzebne zastrzyki przeciw wściekliźnie są jej jeszcze bardziej niepotrzebne niż innym zdrowszym od niej obywatelom III Rzeczypospolitej. Nieznajoma pani jest całkowicie bezradna.
No i co? No i pstro. Tyle podsłuchałam, a właściwie wysłuchałam.  Zresztą nie tylko ja, bo relacja była głośna. Tyle, że mnie bardzo sprawa zainteresowała. Chętnie bym temat pogłębiła, dopytała o szczegóły, o stosowne procedury, ale jak tu zaczepiać obcych ludzi? Co to ja jestem - pies na spacerze? A poza tym pociąg wreszcie przyjechał.