Awantura o Basię, śliczną lalkę, którą przyniósł do Rodzinnego Domu Dziecka tajemniczy opiekun, zaczęła się z samego rana, kiedy przez okno zajrzało słoneczko, a w ogrodowych krzakach rozgadało się Ptasie Radio.
Dolina Tęczy, w której stała przytulna chata wuja Toma (nazwana tak przez mieszkańców na cześć taty Tomka, który dzieciom wujkował) rozbrzmiewała gwarem, którego nie zagłuszyła nawet swoim gwizdem przejeżdżająca w pobliżu lokomotywa.
