Miła
uliczka. Śliczne domki. Naprawdę ładnie. I oto pojawiły się na chodniku, na tej
ślicznej uliczce, przed tymi domkami, dwie duże puszki. Metalowe. Chyba po farbie? Albo i nie.
A może z farbą? Albo i nie. Długo już tak stoją. Amatorów na ich przygarniecie jakoś nie
widać. Kto je wystawił? Nie wiadomo. Można próbować odgadnąć. Można i o śledztwo
w tej sprawie się pokusić. Ale czy to wypada?
