W ramach neurobiku, czyli ćwiczenia
sprawności mózgu, kupiłam na bazarze 15 różnych jabłek. Krążąc między straganami, z każdego rodzaju
jabłek wybierałam, zgodnie z podręcznikowym zaleceniem, po jednym owocu, ma wszelki
wypadek najbardziej dorodnym. Sprzedawcy nie protestowali, zwłaszcza, że
większość jabłek o tej porze roku jest w podobnej cenie. Ważyli i kazali mi
płacić uśredniając cenę. Jeden tylko chciał koniecznie dowiedzieć się, po co to
robię.
