Gorąca letnia aura. Wszyscy nieco ospali. Zza parkanów dolatują typowe dla Choszczówki odgłosy życia. Prym wiodą kosiarki informujące, że co, jak co, ale trawa pandemii się nie poddaje. Wciąż rośnie. Podlewania jakby nieco mniej. W każdym razie nie słychać. Za to ja, z każdą miską wody, wypełnioną w czasie płukania naczyń, owoców, czy warzyw, czy też w czasie ekologicznego zmywania, biegam do ogródka i podlewam, co się da.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 czerwca 2020
ŻEGNAJ WIOSNO NA ROK
Gorąca letnia aura. Wszyscy nieco ospali. Zza parkanów dolatują typowe dla Choszczówki odgłosy życia. Prym wiodą kosiarki informujące, że co, jak co, ale trawa pandemii się nie poddaje. Wciąż rośnie. Podlewania jakby nieco mniej. W każdym razie nie słychać. Za to ja, z każdą miską wody, wypełnioną w czasie płukania naczyń, owoców, czy warzyw, czy też w czasie ekologicznego zmywania, biegam do ogródka i podlewam, co się da.
środa, 1 sierpnia 2018
Woda jest tak ciepła, że nie chłodzi
Jezioro, nasze,
mazurskie, wygląda olśniewająco. Zwłaszcza, nomen omen, w słońcu. W te piękne
letnie dni w niczym, jeśli chodzi o aparycję, nie ustępuje Adriatykowi. A w
dodatku jest od Adriatyku cieplejsze. I, co bardzo ważne, nie jest słone.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

